Do powiedzenia bez niedomówień to wiersze bez biżuterii, pozbawione znaków przestankowych wzorem pisma pierwszych wieków. Słowa nieskrępowane czasem mówią prostym językiem. Powiązane wyrazami uczucia uderzają bezlitosną precyzją. Autorka...
Przekład i wydanie z okazji wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Intencją obecnego przekładu jest wierność wobec symboliki i kształtu formalnego Schillerowskiej ody, tak aby stało się możliwe odtworzenie wyobraźnią historyczną całego...
Tytułowy drań to w pewnym sensie synonim polityki, tego wszystkiego, co jest deformacją relacji społecznych. Ta liryka wpisuje się w tradycję poezji interwencyjnej, w której elementy liryki, języka mediów czy politycznego żargonu , mieszają...
Poezja Olgi Titkow-Stokłosy jest cicha. Zbliża się do szeptu. Ale przecież szept jest najbardziej słyszalny, bo mieni się wielością intonacji, znaczeń słów, niedopowiedzeń. Poetka nieraz ledwo dotyka przedmiotu refleksji, dlatego że jest...
Marcinkiewicz w swoich wierszach szukał odpowiedzi na pytanie: „Kim jesteśmy” językowo – w całej tradycji od Kochanowskiego – i egzystencjalnie, czym jego rzeczywistość różniła się od rzeczywistości poetów amerykańskich. Nie zawaham...
Ludzie mądrzy i wielkiego serca, których na szczęście nie brakuje, dzielą się swoją wiedzą, przemyśleniami, uczuciami - próbują dotrzeć do naszych umysłów i serc i pomóc w wyborze drogi życia. Czy ich słuchamy>
Nieprofesjonalną twórczością artystyczną w dziedzinie literatury oraz publicystyką Historyczną zajmuje się od ponad 40 lat. Laureat konkursów literackich organizowanych przez Wojskowe Koła Literackie oraz przez Bibliotekę Miejską w Legionowie. Członek...
Klaudiusz Engelmajer – poeta liryczny, pisarz spełniony. Urodzony 27 lutego 1968 roku, w Legnicy. Z zawodu leśnik, absolwent Wydziału Leśnego SGGW. Z charakteru romantyk i marzyciel, co częściej po błękicie nieba stąpa niż po czarnej ziemi. Od...
Tutaj na ziemi nie odczuwamy, nawet nie wiemy, że dotknąć nieba możemy. Od nas zależy, czy chcemy. Czuła miłość matki do dzieci i czujemy niebo, nawet nie wiemy. Słońce, które nas ogrzewa, to też jest dotyk nieba.
Chciałam bezwstydne ukryć spojrzenie, w malunek aktu zaplotłam dłonie, twarz mą piekący oblał rumieniec, zapulsowały przyjemnie skronie. Nocna sukienka upadła miękko, jakby ciągnięta nieznaną siłą, dotknęłam ust twych włosami, ręką i...